Depresja

Wprowadzenie

Depresja jest chorobą z kategorii zaburzeń nastroju, ale właściwie z czego dokładnie się składa? Czy w dzisiejszych czasach możemy już wskazać konkretne czynniki, które prowadzą do pierwszego epizodu depresyjnego? Depresja może mieć charakter reaktywny, czyli może pojawić się u człowieka jako odpowiedź na ciężki bodziec ze świata zewnętrznego – śmierć bliskiej osoby, wypadek czy traumatyczne przeżycie. Z drugiej strony tak naprawdę każdy z nas może mieć pewne predyspozycje genetyczne albo biologiczne, które zwiększają ryzyko jej wystąpienia, szczególnie jeśli wcześniej pojawiała się ona w rodzinie. Wskazuje się, że wychowywanie się w rodzinie, w której przynajmniej jedna osoba choruje na depresję, może zwiększać ryzyko jej wystąpienia u innych członków rodziny nawet o około 80%.

Istotny wpływ na jej rozwój ma również nasze otoczenie. Długotrwale stresujące środowisko może działać wyniszczająco, a u dzieci i nastolatków szczególnie ciężkie mogą być intensywne, agresywne i nierozwiązane kłótnie rodziców, które przekładają się na stan psychiczny dziecka i jego predyspozycje nie tylko do problemów emocjonalnych, ale też do zaburzeń lękowych. Najlepiej więc przyjąć, że zaburzenia depresyjne są połączeniem cech wewnętrznych, do których wrócimy później, z czynnikami zewnętrznymi, czyli środowiskiem, relacjami z rodzicami, rówieśnikami i otoczeniem.

Depresja należy do najczęstszych zaburzeń psychicznych – według Światowej Organizacji Zdrowia dotyczy około 280 milionów osób, co stanowi blisko 4% populacji światowej. Warto też zwrócić uwagę na to, że wiele osób chorujących w ogóle nie sięga po pomoc, a sama depresja bardzo często współwystępuje z innymi zaburzeniami, więc rzeczywista liczba może być jeszcze większa. Według innych badań w ciągu swojego życia 15–20% osób doświadczy epizodu depresyjnego. Patrząc na to, że poczucie straty, bezsilności czy silnego stresu w pewnym momencie życia jest w jakimś stopniu nieuniknione, można uznać, że każdy człowiek prędzej czy później styka się z czynnikami ryzyka związanymi z depresją. Co ciekawe, depresja z jednostki, która dawniej częściej była kojarzona z osobami w średnim i starszym wieku, z biegiem lat stała się zaburzeniem coraz częściej występującym też u osób nieletnich i młodych dorosłych.

Model poznawczy depresji

Pisząc o depresji, musimy przybliżyć postać Aarona Becka - psychiatry, który prowadził badania nad depresją i opracował model jej ewolucji. Postrzegał ją jako połączenie zaburzeń przetwarzania informacji ze zmianami emocjonalnymi oraz neurobiologicznymi. Do dziś mówimy o triadzie depresyjnej (Becka), która mówi o występowaniu negatywnych myśli w obszarze: własnej osoby, świata oraz przyszłości. Osoba chora mierzy się z poczuciem głębokiego smutku, braku motywacji, jej nastrój jest obniżony w każdym aspekcie, nie widzi żadnej nadziei, ma problemy z dokonywaniem wyborów, staje się bezradna i tak samo się czuje. Możemy tutaj mówić o poczuciu wewnętrznej pustki, braku sensu w dalszym życiu oraz jakże niebezpiecznym poczuciu braku siły, wpływu na to ,co się wokół nas dzieje - jeśli nie czujemy sprawczości i ingerencji w nasz los, czujemy się jak bezbronne dziecko w sytuacji nadchodzącego kryzysu czy problemu. To, co sprawia, że zaburzenie depresji jest tak złożone i trudne w leczeniu jest bardzo często współwystępujący komponent lęku - wszędzie widzimy zagrożenie oraz niepowodzenie, przewidujemy najgorsze scenariusze i zakładamy, że nasze działania skończą się porażką z góry. Do tego wszystkiego dochodzi powolna zmiana percepcji naszych relacji oraz środowiska - zaczynamy oddalać się od bliskich, myśląc, że tak naprawdę mają oni o nas złe zdanie albo są wrogo nastawieni. Chory może wracać myślami do przeszłości, odczuwać żal i obarczać siebie winą za dawne wydarzenia. Obok zaburzenia pojawia się również stan anhedonii - tracimy możliwość odczuwania szczęścia, radości, porzucamy nasze pasje czy zainteresowania. Według Becka geneza depresji kryje się w patologicznych schematach poznawczych, które zostały ustrukturowane na podstawie:

  • wczesnych doświadczeń,
  • krytyki,
  • odrzucenia,
  • strat,
  • przewlekłego stresu,
  • cech temperamentalnych.

Cały model ma swoje podstawy w zniekształceniach poznawczych i skutkuje dysfunkcyjnymi przekonaniami co kończy się tendencyjnym przetwarzaniem informacji. Błędne wnioski wyciągane z doświadczeń życiowych kształtują schematy poznawcze, które identyfikują jednostkę jako źródło problemu i kierują emocje do wewnątrz ("Nic nie umiem dobrze zrobić", "Nie zasługuje na miłość", "Jestem gorszy") co tworzy trwałe przekonania o sobie, świecie i relacjach. To natomiast prowadzi do tendencyjnego przetwarzania informacji:

  • uwaga skierowana tylko na sytuacje negatywne,
  • łatwiejsze przypominanie porażek niż sukcesów,
  • zła interpretacja sytuacji niejednoznacznych,
  • trudność w przełamaniu myślenia.

Kontekst neurobiologiczny

Depresja jest również zaburzeniem o znaczącym uwarunkowaniu neurobiologicznym. Przez cały okres naszego życia nasze struktury mózgu oraz sieci neuroprzekaźników formują się i są modyfikowane przez czynniki zewnętrzne takie jak np: stres. Jedna z hipotez tłumaczących depresję z punktu biologicznego opiera się na dysfunkcji receptorów w ośrodkach mózgowych, które mają problem z wychwytywaniem serotoniny, dopaminy i noradrenaliny, co powoduje "upośledzenie" układu regulującego emocje. Kolejna z teorii za przyczynę podaję zaburzenie naszego organizmu, który produkuje niewystarczającą ilość wyżej podanych neuroprzekaźników, co skutkuje podobnym efektem. Zagłębiając się głębiej w tematykę problemu, musimy wyjaśnić kilka obszarów mózgu, które odgrywają swoje role w procesie przetwarzania emocji:

  • kora przedczołowa- kontrola poznawcza, hamowanie reakcji emocjonalnych, regulacja emocji
  • ciało migdałowate - reakcje emocjonalne, szczególnie bodźce negatywne i stresowe
  • hipokamp - pamięć, kontekst sytuacji, udział w regulacji reakcji stresowej
  • zakręt obręczy - regulacja motywacji i przetwarzanie bodźców związanych z nagrodą
  • oś HPA (podwzgórze - przysadka - nadnercza) - układ odpowiedzialny za reakcję organizmu na stres i wydzielanie kortyzolu

Stres, który jest niezwykle ważnym czynnikiem, ma za zadanie ostrzegać nas przed zagrożeniami a, kiedy występuje w umiarkowanej postaci mobilizuje nas i motywuje przed wyzwaniami. Niestety problem pojawia się, kiedy stresu jest za dużo i jest on przewlekły. Jego nadmiar powoduje stan ciągłej ostrożności, co jest obciążające i wyczerpujące dla naszego organizmu (brak energii). Przewlekły i zawyżony poziom stresu przyczynia się do hiper aktywności wyżej wspomnianej osi HPA, co prowadzi do zaburzenia wyciszania stresu i nadmiaru kortyzolu. Taka dysfunkcja w dłuższej perspektywie osłabia naszą pamięć.

Jednak wpływ depresji sięga jeszcze dalej, ponieważ pogarsza ona neuroplastyczność mózgu oraz osłabia funkcje kory przedczołowej, co sprzyja wzrostowi aktywności ciała migdałowatego (amygdala). Efektem tego jest zaburzona równowaga między emocjami a kontrolą poznawczą. Zaobserwowano również redukcję szarej materii w obszarach limbicznych, ścieńczenie kory mózgowej oraz zmniejszenie objętości lub zmiany strukturalne w rejonie zakrętu obręczy i hipokampa.

Choroby współistniejące

Bardzo rzadko mamy do czynienia tylko i wyłącznie z samym zaburzeniem depresyjnym. Poniżej znajdą państwo orientacyjne procenty dotyczące współwystępowania różnych zaburzeń obok depresji:

  • schizofrenia: 25%
  • nadużywanie alkoholu: 26%
  • nadużywanie narkotyków: 35%
  • zaburzenia osobowości: 35%
  • ADHD: 40%
  • zaburzenia lękowe: 50%
  • bulimia: 65%
  • anoreksja: 84%

Oprócz tego bardzo często pacjenci skarżą się na zaburzenia snu. Może się to przejawiać np: bardzo wczesnymi godzinami wybudzania się. Badania EEG wykazały, że osoby chorujące na depresję zmagają się z zwiększoną gęstością fazy REM (1 faza snu), natomiast faza snu wolnofalowego (3 faza) jest znacznie zredukowana. Oznacza to, że faza snu najbardziej regenerująca dla organizmu jest zmniejszona, co koreluje z objawami zmęczenia oraz braku energii.

Choroby współwystępujące utrudniają leczenie oraz pogłębiają stany depresyjne, a nierzadko mogą także prowadzić do błędnej diagnozy — dlatego depresja jest tak trudnym zaburzeniem do leczenia.

Zwróćmy uwagę na to, jak pewne cechy i zaburzenia osobowości mogą zarówno przyczyniać się do rozwoju depresji, jak i same być przez nią napędzane, co skutkuje pogłębianiem się patologicznego wymiaru osobowości. Wiele modeli psychologicznych wskazuje na ścisły związek między cechami oraz osobowością pacjenta a depresją:

  • model podatności, według którego nieadaptacyjne cechy osobowości zwiększają ryzyko wystąpienia depresji;
  • model „blizny”, zgodnie z którym przewlekła lub wcześnie rozwijająca się depresja może nasilać cechy patologicznej osobowości;
  • model spektrum, zakładający częściowe pokrywanie się depresji i zaburzeń osobowości oraz ich wspólne podłoże;
  • model patoplastyki, w którym osobowość wpływa na obraz kliniczny depresji, jej przebieg oraz odpowiedź na leczenie.

Niestety, pomiar nasilenia cech osobowości nigdy nie będzie w pełni dokładny, ponieważ epizod depresyjny może zawyżać ich nasilenie, a sami chorzy mają tendencję do opisywania siebie w bardziej negatywny sposób. Przez to trudno odróżnić tymczasowy stan i nastrój pacjenta od jego rzeczywistej cechy osobowości. Jedną z cech szczególnie wyróżniających się u osób chorych jest neurotyczność, a właściwie jej wysoki poziom w testach osobowości. Neurotyczność to cecha osobowości z modelu Wielkiej Piątki, która wiąże się z większą podatnością na stres, lęk i negatywne emocje. Osoby z wysokim wynikiem mają większą szansę na wystąpienie epizodu depresyjnego, choroba może mieć u nich cięższy i dłuższy przebieg, a samo ryzyko nawrotu również wzrasta.

Najczęściej współistniejące zaburzenia osobowości z depresją to:

  • osobowość unikająca,
  • borderline,
  • obsesyjno-kompulsyjna,
  • zależna,
  • histrioniczna.

Szczególnie łatwo można pomylić zaburzenie borderline z depresją, ponieważ BPD bardzo przypomina i częściowo „imituje” obraz oraz objawy zaburzenia depresyjnego. W przypadku współwystępowania zaburzenia osobowości z pogranicza i depresji pacjent odczuwa większe cierpienie oraz bezradność, wzrasta ryzyko prób samobójczych, a gniew, samokrytycyzm i trudności w regulacji emocji stają się jednymi z dominujących elementów całego obrazu klinicznego.

Depresja u kobiet

Według badań WHO kobiety chorują na depresję około 1,5 raza częściej niż mężczyźni. Co ciekawe, różnica ta staje się dostrzegalna już po okresie dojrzewania, co może wskazywać na związek hormonów płciowych z samym zaburzeniem. Nagłe zmiany hormonalne podczas cyklu menstruacyjnego, okresu poporodowego i menopauzy wiążą się z rozregulowaniem gospodarki hormonalnej, co może skutkować spadkami estrogenu i progesteronu, a to z kolei wpływa na dysregulację oraz słabszą dostępność serotoniny i dopaminy. Zauważono również, że estrogen moduluje oś HPA, o której pisałem wcześniej.

Istotne jest także, aby u kobiet po porodzie rozróżnić tzw. „baby blues” od rzeczywistego epizodu depresyjnego. Baby blues to przejściowy stan przypominający epizod depresyjny, w którym pojawiają się wahania nastroju, zmęczenie, płaczliwość i drażliwość. Najważniejsza różnica tkwi w czasie trwania tego stanu — jeśli utrzymuje się on dłużej niż 2 tygodnie, możemy mieć do czynienia z epizodem depresyjnym.

Bibliografia